Na początku lutego firma Capcom sprawiła graczom pecetowym niemiłą niespodziankę, podmieniając system DRM Denuvo w Resident Evil 4 Remake na własne rozwiązanie tego typu o nazwie Enigma. Ten ruch wzbudził zdziwienie u graczy, którzy spodziewali się raczej kompletnego usunięcia zabezpieczeń antypirackich. Ich oczekiwania były naturalne, bo od premiery nie tylko minęło już wiele lat, ale piracka wersja jest od dawna dostępna, więc w przypadku tego tytułu naprawdę nie ma już czego chronić. Dojście do tych wniosków zajęło Capcomowi cztery tygodnie, ale japoński koncern przyznał wreszcie rację graczom.
Z pecetowej wersji
Resident Evil 4 Remake usunięto właśnie system DRM Enigma. Co ważne, równocześnie nie przywrócono zabezpieczeń Denuvo. W rezultacie obecnie gra jest pozbawiona DRM.
W podjęciu właściwej decyzji firmie najpewniej pomogły doniesienia o problemach z wydajnością powodowanych przez system Enigma. Zaowocowało to wzrostem negatywnych ocen na Steamie. Wciąż było ich zbyt mało, aby mocno popsuć ogólną średnią
Resident Evil 4, ale najwidoczniej uznano, że nie ma sensu ryzykować, że to się w przyszłości zmieni.
Problemy z Enigmą nie były zaskoczeniem, bo to stare DRM, którego
Capcom użył m.in. do chronienia
Resident Evil 5. Z czasem wydawca porzucił go na rzecz Denuvo i stare rozwiązania nie były regularnie aktualizowane.
Źródło:
"Adrian Werner" - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2026-03-03 17:58:37
|
|
|